Miałem już nie pisać o polityce do czasów wyborów, ale nie mogę już patrzeć, jak społeczeństwo nadal jest ślepe, a pewne ugrupowania skrzętnie to wykorzystują. Głównie chodzi o Komorowskiego. To co ten człowiek i jego partia wyprawia, przechodzi ludzkie pojęcie.
Nie sądziłem, że kiedyś to powiem, ale zgadzam się z tym, co ostatnio powiedział Lepper. Ci kandydaci na prezydenta, którzy nie chcą wziąć udziału w debatach, jawnie nas dyskryminują i po prostu mają głęboko w dupie.
Jesteśmy (jak do tej pory) po największej debacie odbytej w Uniwersytecie Warszawskim, na której to nie stawili się Panowie Kaczyński i Napieralski, a sam Komorowski łaskawie zadeklarował obecność w ostatniej chwili, co u wielu wywołało konsternację. Oczywiście można było się spodziewać po Bronku tanich chwytów i słusznie, bo tym razem załatwił sobie największą widownię na sali, która dość żywiołowo reagowała na jego wypowiedzi, nawet te totalnie bezsensowne. Co lepsze, gdy któryś z debatujących mówił coś kompromitującego rząd, ci sami zaczęli bić brawa w połowie jego wypowiedzi, oczywiście w celu zagłuszenia i nie dopuszczenia do jej dokończenia. Aż dziw bierze, że nikt się nie wkurzył.
Media oczywiście zapomniały o debacie i praktycznie w ogóle nie wspomniały o niej. Zaiste celowo wolały pokazywać wiece Kaczyńskiego i Palikota w Lublinie, na którym ten drugi posunął się do totalnie żenujących metod kompromitacji drugiej strony. Otóż w pewnym momencie wyłonił się z tłumu człowiek, który rzucił kamieniem w kierunku Januszka. Wprawdzie nie trafił, ale Palikot zaczął wrzeszczeć, że to zapewne wyborca PiS-u i słuchacz Radia Maryja. Jak się później okazało, był to bliski przyjaciel Palikota i członek PO.
czytaj tutaj
Zajebiście prawda? Jednak nie to mnie najbardziej wk***iło.
Palikot po śmierci Lecha długo nie pojawiał się w mediach, a gdy się pojawił zaczął wszędzie rozgłaszać, jak to on się nie zmienił. W tym celu założył okulary (niczym Clark Kent, który w okularach nie przypomina w ogóle Supermana;)) i zaczął używać “języka pokoju”. Tymczasem na owym wiecu pełny agresji zwyzywał Kaczyńskiego i głosił, że nie wierzy w Jego przemianę, skandując hasło “stop obłudzie”! Jego hipokryzja sięgnęła zenitu i naprawdę zadziwiają mnie ludzie, którzy go sluchają.
czytaj tutaj
Z kolei nasz kochany premier Tusk pojechał na tereny powodziowe do Sandomierza, gdzie postanowił zrobić sobie “słit foteczki” do gazet. Nieoficjalnie wiadomo (od samych powodzian z tych terenów), że wściekły lud dał wp***dol ochronie, a pewien człowiek dopchał się do Tuska i przyładował mu w zęby :). Podobno uciekali tak, że aż się kurzyło (mimo że wszystko było zalane) ;).
czytaj tutaj
Wracając jednak do debat. Jak wielu z Was wie, mają się one odbyć w TVP, oczywiście wg Bronka z podziałem na lepszych i gorszych (jedna już się odbyła). Ogólnie istny cyrk. Najciekawsze jest jednak zachowanie Komora, bo otóż oświadczył, że nie weźmie udziału w debacie z Kaczyńskim w TVP, ale chętnie z nim się zmierzy w TVN24… Nie wiem czy śmiać się, czy płakać.
Piszę to wszystko, by uświadomić nieświadomych. PO nie ma żadnego pomysłu na naprawę naszego państwa, a robi wszystko by zamydlić wszystkim oczy, oczywiście w jednym celu: by uzyskać pełnię władzę. Jeśli ten pajac Bronek wygra wybory prezydenckie to będziemy po prostu głęboko w czarnej dupie. Zastanówcie się, czy Wasz wybór jest Wasz, a nie wynikający z zasranej telewizyjnej propagandy! Bo nie rozumiem, jak można wybierać człowieka, którego popierają zasrani komuniści! I skończcie pierdzielić, że debaty są niepotrzebne, że prezydent nic nie może itd. Otóż debaty są potrzebne, bo tylko po nich można w miarę obiektywnie ocenić każdego kandydata, a prezydent może wiele. Przede wszystkim to prezydent ostatecznie podpisuje lub odrzuca ustawy, a zdaje się, że wszyscy o tym zapomnieli.
P.S. Do tych, którzy gadają, że wolą wybrać Bronka, by tylko nie wygrał Kaczyński:
Link do debaty, pełny zapis, bez żadnych manipulacji i stronniczych komentarzy:
oglądaj tutaj

1 Trackback or Pingback for this entry:
[...] Cyrk na kółkach czyli o mydleniu oczu przed wyborami June 2010 3 [...]