Z pewnością wielu z Was wie, że pośmiertnie Lech Kaczyński został utytułowany bohaterem narodowym Gruzji za zasługi w ratowaniu tego kraju przed interwencją zbrojną ze strony Rosji. Poza tym w jej stolicy – Tbilisi – jedna z ulic została nazwana jego imieniem i nazwiskiem. W te ślady poszły również inne kraje, które chciały upamiętnić osobę ś.p. prezydenta Polski. Na Ukrainie radni dwóch miast podjęli takie decyzje, mianowicie Odessa i Mukaczewo na Zakarpaciu, uzasadniając ją tym, że prezydent Lech Kaczyński “uczynił wiele dobrego dla wzmocnienia i rozwoju przyjaźni między narodami Ukrainy i Polski”. Kijów jest kolejne na liście. Rada Samorządu Wilna również wstępnie zgodziła się na nazwanie w ten sposób jedną z tamtejszych ulic. W tym przypadku jednak pojawiły się lekkie spory o to, czy zapis ma brzmieć po polsku, czy litewsku. Akurat mnie nie dziwi, gdyż od dawna Litwa ma „problemy” z zapisywaniem polskich nazwisk po polsku. Dla mnie sprawa jest oczywista.
W Polsce również narodziły się pomysły na nazwanie ulic i obiektów imieniem Lecha Kaczyńskiego. Jak to jednak bywa w naszym kraju, wywołuje to więcej negatywnych emocji, niż pozytywnych. W Kielcach będzie to ulica w centrum, która ma powstać do końca roku. I to jest pewne, ale zanim przegłosowano ten pomysł, sprzeciwiali się temu radni z SLD (i tak też głosowali). W Sejnach burmistrz chce skorzystać z nadarzającej się okazji i w końcu zmienić nazwy ulic kojarzone z PRL. Do tej pory mieszkańcy nie zgadzali się na ten ruch, ze względu na koszty, jakie musieliby z tego powodu ponieść. W Warszawie mieszkańcy są za tym, by nadać nazwę, ale parkowi, nie ulicy. Tłumaczą to tym, że w mieście jest dużo ulic, które oddają hołd znanym Polakom, niestety te miejsca nie kojarzą się zbyt dobrze. Przykładowo na alei Jana Pawła II znajdują się sex-shopy, a na ulicy Popiełuszki agencje towarzyskie. Warszawiacy chcą uniknąć kolejnej takiej sytuacji, stąd taki pomysł. Najwięcej jednak kontrowersji wywołała informacja o nazwaniu Jego imieniem Stadionu Narodowego, a czołowym argumentem jest to, że L. Kaczyński niewiele miał wspólnego ze sportem. W Wiśle natomiast społeczność nie chce ulicy Lecha Kaczyńskiego, stwierdzając, że ś.p. prezydent miał ich najmniejsze poparcie w wyborach z całej Polski. Są oczywiście takie, w których większych problemów nie napotkano, a do listy należy dopisać rondo w Krakowie oraz most na Brdą w Bydgoszczy.
Powody nieakceptowania tych nazw są mniej lub bardziej uzasadnione, sytuacje te jednak pokazują po raz kolejny, że Polacy mają jakieś dziwne kompleksy. Zaskakujące jest to, że to inne państwa jako pierwsze wyszły z taką inicjatywą, a Polska dopiero później (być może to było spowodowane żałobą narodową). W Tbilisi to sami mieszkańcy zaczęli się domagać ulicy Lecha Kaczyńskiego, u nas wręcz odwrotnie. Nie mogę do tej pory zrozumieć, co takiego szkodliwego jest w nazwaniu ulicy imieniem Lecha Kaczyńskiego? Skoro do tej pory potrafią wisieć niechlubne nazwy komunistów, to co stoi na przeszkodzie nadania nazwy imieniem człowieka, który z nimi walczył? Był prezydentem jakim był, jednym się podobał, drugim nie, ale przecież nie tylko za to ma być upamiętniony, lecz za całokształt. Zdaje się, że poniektórzy mają problem ze zrozumieniem tej kwestii.
Reasumując, sprawa jest jednocześnie błaha i istotna. Lech Kaczyński z pewnością będzie kojarzony z Katyniem, co będzie miało niebagatelny wpływ na pamięć o wydarzeniach sprzed 70 lat. Nie widzę żadnych przeszkód by upamiętnić ofiary katastrofy smoleńskiej, szczególnie nazwiskami Kaczyńskiego i Kaczorowskiego. Ludzie, którym to w jakiś sposób przeszkadza, chyba nie mają w życiu większych problemów.
Marchlewskiego tak, Kaczyńskiego nie
1 Comment:
1 Trackback or Pingback for this entry:
-
[...] Marchlewskiego tak, Kaczyńskiego nie May 2010 1 comment [...]

Kolejne miasta w których pojawiły pomysły, by nazwać ulice imieniem Lecha Kaczyńskiego:
Białogard (ulica i plac)
Bolesławiec (radny wystąpił z prośbą o nadanie ulicom nazw Lecha Kaczyńskiego i Jerzego
Szmajdzińskiego, poza tym chce by tego drugiego uhonorować tytułem Honorowego
Obywatela Bolesławca)
Lwów
Łódź (ale najwcześniej za rok)
Olsztyn (ulica Marii i Lecha Kaczyńskich)